O nas


CrossFit, edukacja domowa, alergia i rodzicielstwo w jednym miejscu?


I nie tylko, bo wciąż dochodzą nam coraz to nowsze wyzwania. Wejdź do naszego LifeStory i sprawdź jak na co dzień przełamujemy schematy!
LifeStory jakich mało, a to dlatego, że:
  • dowodzone przez prawdopodobnie najlepsze mamuśkowe ciało w polskiej blogosferze ツ
  • od zerówki zdradzające kulisy edukacji domowej Tomka i Agatki, którzy z codzienną nauką radzą sobie bez szkoły,
  • udowadniające, że z silną alergią da się żyć, a dzięki dobrym wyborom można się z niej nawet wyleczyć.

Już? Kupiliśmy Twoją uwagę?

To świetnie! Czas zatem przedstawić nas mniej obrazkowo ツ
Odpowiedź na pytanie A po co mi w ogóle ten blog? znajdziesz TUTAJ.

Role pierwszoplanowe na blogu pełnią:


Ola – mama Tomka i Agatki, żona Marcina od 9 lat (kiedy to minęło!?).
Z premedytacją rzuciłam etat w urzędzie (tylko uważni czytelnicy znajdą odpowiedź dlaczego). Po latach przerwy stopniowo powróciłam do sportu, co z czasem przerodziło się w marzenie, aby zostać trenerem.
Czy mi się to udało?
Sprawdź TU i TU.
35 lata życia i bagaż przeróżnych doświadczeń życiowo-zawodowych pozwalają mi na co dzień podejmować (często) niełatwe decyzje. Skutki niektórych z nich możesz obserwować na blogu i w naszych kanałach społecznościowych.
Tomek – rocznik 2009, od zerówki uczy się w edukacji domowej. Aktualnie skończył drugą klasę.
Agata – rocznik 2011, od zerówki uczy się w edukacji domowej. Pozaszkolną pierwszą klasę rozpocznie formalnie jako sześciolatka.
Zobacz TU jak do tej pory radzimy sobie z nauką.
Marcin – tata Tomka i Agatki, mąż Oli. 35-letni dyrektor produkcji i inżynierii, który ma za sobą imponującą drogę po szczeblach kariery i dużo determinacji na więcej. Myślisz, że nie ma opcji, aby operator maszyn został dyrektorem? Sprawdź ścieżkę kariery Marcina i zobacz jak to się robi :)
Na blogu zapewne nie raz przewiną się równie istotne postaci, czyli dziadkowie w liczbie 4, w szczególności dziadek Rysiek (tata Oli).
A skąd w naszych kategoriach blogowych wzięły się wyzwania?

WYZWANIE


To była pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy w momencie, w którym latem 2015 roku otrzymaliśmy wyniki testów na nietolerancje pokarmowe Tomka i Agaty. Stwierdziłam, że podejście do tematu na zasadzie problemu niewiele mi da, a wyzwanie brzmi motywująco i ma w sobie to przekonanie, że damy radę. Skoro tak długo radzimy sobie z ograniczeniami dietetycznymi, które znamy już od lat, to dlaczego mielibyśmy nie podołać następnym ograniczeniom? A to ile się przy okazji nauczymy nowych rzeczy i kombinacji, to nasze :)
Słowo wyzwanie pasuje doskonale do naszego życia, a co za tym idzie, również do podstawowych kategorii bloga.

Sport – to przecież wieczne wyzwania, nawet ten amatorski, rekreacyjny i na poziomie dziecięcym. Do tego jeśli chcesz wcielić się w rolę trenera, to nabiera jeszcze innego wymiaru.
Edukacja – im więcej o niej myślę tym większym wyzwaniem się ona okazuje. Świadomość, że naukę można zorganizować inaczej spowodowała, że znaleźliśmy własną drogę na realizację obowiązku szkolnego. O tym jak radzimy sobie na co dzień bez szkoły przeczytasz w dziele o wyzwaniach edukacyjnych.
Dieta – słowo zazwyczaj utożsamiane z odchudzaniem. Mam nadzieję, że patrząc na nasze zdjęcia nie przyszło Ci do głowy takie właśnie znaczenie tego słowa. Dla mnie dieta to sposób odżywiania, podejście do tematu żywienia. O wyzwaniach dietetycznych, głównie w kontekście diety eliminacyjnej (ze względu alergie) oraz w kontekście tego, jak sobie radzić jeśli nie chcesz, aby Twój organizm był śmietnikiem, w którym ląduje co popadnie.

Codzienność – sam fakt, że żyjemy w Polsce jest już nie lada wyzwaniem! A posiadanie w tym kraju dzieci to już wyzwanie co najmniej do kwadratu. Jak każda Matka Polka mam na swoim koncie niezliczoną ilość przygód i sytuacji, kiedy myślałam, że jestem w ukrytej kamerze, a sen, w którym napotykam na absurdy otaczającej nas rzeczywistości lada moment się skończy i jeszcze będzie normalnie :) Jestem pewna, że nawet jeśli nie jesteś jeszcze rodzicem, a jedynie obserwujesz to co dzieje się wokół, to zdajesz sobie już doskonale sprawę, że każdy dzień (nawet przy jednym dziecku) to nie lada wyzwanie, którego nadrzędnym celem jest PRZETRWAĆ w pełni rozumu do wieczora. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko potwierdzić, że i u nas jest podobnie :)

Jeśli myślisz, że każdego dnia radzimy sobie idealnie, to już na wstępie rozwieję Twoje wątpliwości.
Nie miej złudzeń! Zostań jednak, aby nam pokibicować i zainspirować się do zmian.


Masz do nas pytania?
Zajrzyj do działu Kontakt lub napisz do nas za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Znajdź nas na Facebooku → likewedo.it i na Instagramie → likewedo.it.