Czym zaskoczył nas pierwszy rok (POZA)szkolny
Lipiec 2016
Lifestyle? Tylko tyle, czy aż tyle?
Wrzesień 2016

Powrót do gry

powrot-do-gry

Koniec wakacji - najwyższa pora na nowości!

CrossFit.
Oj, długo go u mnie nie było.
Lada moment będzie 60 dni, ponad 8 tygodni!
2 miesiące przerwy!
Przerwy nie do końca zamierzonej, która na pewno nie miała trwać, aż tak długo.
Z różnych powodów wyszło jednak inaczej.
W dodatku ilość wakacyjnych treningów, które udało mi się zrobić w między czasie na pewno nie powala ani swoją długością, ani intensywnością.
To oznacza tylko jedno:

 Będę nieźle cierpieć po powrocie!

likewedo.it

zawody 99 Problems, lipiec 2016

Jednak na pocieszenie samej siebie znalazłam zalety aktualnej sytuacji!  
To świetna okazja do tego, aby w końcu dopracować porządnie podstawy, a pewnych rzeczy nauczyć się nawet i od nowa, dbając przy tym szczególnie o standardy. 
Bez jakiegoś specjalnego pośpiechu i bez wyścigów, a także ze sporą dawką dystansu do całej swojej dotychczasowej crossfitowej wiedzy i umiejętności.
Zapowiada się obiecująco, tym bardziej, że będzie się to działo w nowym boxie. 
Czyli taki mały nowy początek - trochę tak jak niespełna 3 lata temu.

Główne założenie? 

Poprawa techniki i wytrzymałości we wszystkich najważniejszych elementach CrossFitu.
A jak już uda mi się ogarnąć na nowo, to być może start w zawodach rangi podobnej jak te, które miały miejsce w lipcu w Warszawie. Oczywiście nie po to, aby cokolwiek tam wygrywać, tylko po to, aby się sprawdzić i iść dalej.
Dobrze byłoby zacząć od sprawdzenia aktualnych PR'ów (Personal Record). Dobrze byłoby też część wyczynów nagrywać, po to aby przejrzeć na oczy, kiedy będzie mi się wydawało, że technicznie ogarnęłam już dany temat :)
Być może uda się czasem coś nagrać lub sfotografować, a to oznacza, że (nareszcie!) będzie trochę więcej crossfitowego spamu - najwięcej pewnie na Instagramie i w Stories, a czasem może skleję też coś na YouTuba

Co jeszcze z nowości?

Za mną weekendowe warsztaty fotografii. Dzięki nim nareszcie zaczęłam choć trochę rozumieć i dostrzegać możliwości naszego aparatu fotograficznego.
Aby warsztaty przyniosły efekty i nauka nie poszła w zapomnienie, będę ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

Jak to się przełoży na bloga?

Na pewno pojawią się tu wpisy typowo fotograficzne, które wzbogacą naszą kronikę i bloga wizualnie. 
Oczywiście nie będą to żadne dzieła fotograficzne, ale jak na moje umiejętności to i tak będzie pewnie szał! :)

Plany pozaszkolne od września mamy wyważone, choć pod względem logistyczno-czasowym ambitne. Istnieje zatem spore prawdopodobieństwo, że dziennie będziemy latać to tu, to tam, czyli okazji do focenia będzie więcej.
Całe szczęście, że przynajmniej do szkoły dziennie latać nie musimy - nie wiem jak mielibyśmy się wtedy wyrabiać ;)


To wszystko oznacza, że zapowiada się dla nas kolejny ciekawy i intensywny czas, więc tych, którzy chcą nam towarzyszyć i kibicować niezmiennie zapraszam raczej na naszego Instagrama niż na Facebooka.
I oczywiście na bloga, który jak już wspominałam TUTAJ, będzie dojrzewał sobie w swoim tempie.